O mnie

Moje zdjęcie
ot, jestem! wiecznie rozczochrane, z milionem pomysłów. --Chcesz coś?! Pisz: kalinalpg@interia.pl

29 wrz 2012

Niech przyjdzie październik, pozbieram się.

Tak sobie właśnie pomyślałam. Bo wciąż cicho siedzę podglądam i nic więcej. No nie, może trochę tu kłamię. Nie nic. Przez ostatnie 2 tygodnie błogiego urlopu oddawałam się wdychaniu paryskich spalin i sandomierskim widokom oraz ich książkowej zbrodni (Zygmunt Miłoszewski "Ziarno prawdy") - a przez czas , kiedy mnie tu nie było wciąż gotowałam i tłukłam piórkiem w blat mojego tabletu. Nie był to stracony czas, ale już naprawdę pora popłynąć z prądem weny i zrealizować kilka od dawna zamierzonych projektów. To jednak dopiero od 1.10. bo dziś jeszcze jest czas się lenić i chuchać na szczęście - może jakiś słoń się trafi...
Piegowaty słoń na ten przykład!

papa...

2 komentarze:

Ja nowa milnova pisze...

Piękne miejsca na odpoczynek po taaaakim stresie :) Polujemy na tego samego słonia, jeśli nie wygram, trzymam kciuki, aby przypadł właśnie Tobie :D Jeszcze raz gratulacje! :)

Ja nowa milnova pisze...

Sesja już jutro - jeszcze załapiecie się na piękną pogodę :)
Co do budowy - tak, właśnie zaczynamy.
Kraków - bywam, ale rzadko. Gdy będę następnym razem, a powinnam co jakiś czas w weekend się pojawić, z chęcią przejdę się na kawę :) Cieszę się, że też masz na to ochotę ;) Numer masz ten, co na studiach?


-
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na moim blogu są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ, nie można ich kopiować bez mojej zgody. Materiał autorski podlega ochronie prawnej.

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

Google+ Followers

Follow by Email