dlatego efekty blogowania są marne. Mam zaczęty nowy projekt torebkowy. Będzie ekstra. O ile będę mieć pięć minut na dokończenie.
Dla Pozioma miałam wykonać do zaistniałych już kolczyków - wisiorek. Powiedział, że najs, więc też się cieszę. Dla Barbary uszyłam brochę - na pożegnanie - odeszła bowiem z pracy - a szkoda - równa z niej była babka. No i jeszcze wymianka z Fairy. Czekam na akceptację tego cudoka w dmuchawce - bo to dmuchawce jakby nie było wiadomo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz